PPT#5: I have used their horns as handles

(na okładce obraz Dana Perkinsa)

Nasza piąta audycja w Radio Kapitał. Tym razem leciały moje smuty.

Było grane:

Wooden Wand & the Vanishing Voice – Genesis Joplin
The Dead C – Power (Acoustic Version)
Greymouth – Rained Out
Alessandro Cortini – Lotta
Low – Prisoner (Demo)
Kitchen’s Floor – Bitter Defeat (Alternate Version)
Kogumaza – Sevens
Mamitri Yulith Empress Yonagunisan – Fade Blue
James Arthur’s Manhunt – Crows
Modest Mouse – Custom Concern
Scott Tuma – Beautiful Dreamer
Danny Oxenberg & Bear Galvin (Pillow Mt. Conspiracy) – I Believe in You

Odsłuch

Uwagi:

  • Wooden Wand z Gipsy Freedom, z 2006 roku. J. Thoth grywał jeszcze wtedy dziwactwa typu freak-folkowy freejazz, z tego co wiem obecnie zajmuje się noszeniem modnych ubrań.
  • Greymouth czyta się chyba „grejmuf” z długim „u”. Nie jestem jednak pewien, zawsze byłem noga z fonetyki.
  • A. Cortini to klawiszowiec Nine Inch Nails (!). W wolnych chwilach zajmuje się nagrywaniem dobrej muzyki, którą wydaje np. sumptem Hospital Productions. Tu z Risveglio z 2015.
  • Low z fantastycznej kompilacji A Lifetime of Temporary Relief. Chciałem zrobić brzydki dowcip nt. tego „temporary relief”, ale to Mormoni, oni nie mogą. Bardzo żałuję, że w momencie gdy Low grali w Białymstoku musiałem akurat przechodzić anginę ropną.
  • Kogumaza to, wbrew nazwie, ludzie z Nottingham. Znalazłem ich dzięki fantastycznemu labelowi Low Point prowadzonemu przez Garetha Hardwicka. Hardwick na zawsze będzie miał miejsce w mym sercu gdyż jego Of Sea And Shore to najlepsza z możliwych muzyka do usypiania dzieci.
  • James Arthur tu zaraz po Necessary Evils (choć był po drodze chyba jeszcze A Feast of Snakes). Tak dobry darksurf grali tylko i wyłącznie Nowozelandczycy z King Loser.
  • Modest Mouse tak dobrze mi się w Foobarze połączyło ze Scottem Tuma, że wokół tego zbudowałem całą składankę.
  • Danny Oxenberg to człowiek o tylu talentach, że nazwał się trzy razy. Jestem prawie pewien, że Bear Galvin nie istnieje. Kilka miesięcy temu wyszła jego druga solowa płyta. To znaczy, solowa płyta Oxenberga, bo Galvin nie istnieje.
  • Bardzo fajnie jest znów robić składanki.

-MJS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s